2017-09-19: Januarego, Konstancji, Sydoniusza
O Fundacji
Nasze akcje
Jak nas wspierać?
Żyj zdrowo
Nasi partnerzy
Wspieraj nasze akcje:
 
Przekaż nam 1% podatku
Indywidualna dieta Vitalia.pl Chudnij z nami !!!
DotPay.pl - bezpieczne płatności on-line

Get Adobe Flash player

Ściągnij banner na swoją stronę
Wspieraj Fundację kupując
produkty naszych partnerów:

Get Adobe Flash player

Dlaczego warto wybrać kosmetyki naturalne? Czym różnią się od tych standardowych? Co gwarantuje nam certyfikat?

 

Jeszcze kilka lat temu, gdy w Polsce eko-zagadnienia były znane garstce zapaleńców, żyło się prościej. Nie trzeba było tak wnikliwie zastanawiać się nad swoimi codziennymi wyborami konsumenckimi:

- ważne, że krem działał i nie analizowałyśmy składu, aby wiedzieć, jak wpłynie na nasze zdrowie,

- nie myślałyśmy ile zwierząt było torturowanych, aby sprawdzić działanie serum, które nakładamy wieczorem,

- po kupnie kremu po prostu ściągałyśmy folię, potem kartonik, a po zużyciu kremu pozostał jeszcze słoiczek – wszystko lądowało w jednym koszu, a teraz trzeba myśleć nawet przy wyrzucaniu śmieci!

- a jeśli naszą eko-wiedzę nieopatrznie pogłębiłyśmy, to przecież trzeba się jeszcze zastanowić co stało się z resztkami farby drukarskiej użytej do zadrukowania tego kolorowego kartonika z kremem i na ile były szkodliwe,

-  ile drzew wycięto przy produkcji opakowań,

itd.

Chcemy żyć ekologicznie, nie dewastując przyrody i mając świadomość, że nasze dzieci i wnuki będą mogły oglądały tę samą faunę i florę. Jednocześnie żyjemy szybko i niekoniecznie chcemy przeznaczać nasz cenny czas na poznawanie tajemnych zapisów na liście składników kosmetyków.

Jak uprościć zakupy i zapewnić sobie bezpieczeństwo?

Zaufaj certyfikatom.

Na szczęście mamy do wyboru kilka niezależnych jednostek certyfikujących takich jak BDIH, Ecocert, Cosmebio, Demeter, NaTrue, Soil Association i Cosmos. Mimo, że każdy z tych certyfikatów różni się wymogami w stosunku do producentów, nam klientom dają gwarancję, że w składzie kosmetyków znajdziemy tylko składniki pochodzenia naturalnego, dodatkowo wiele z nich z certyfikowanych upraw ekologicznych. Ponadto producenci muszą spełnić wiele dodatkowych obostrzeń, dotyczących opakowań czy sposobów dezynfekcji, a to wszystko ma służyć naszemu zdrowiu i poszanowaniu środowiska naturalnego.

W Polsce, jak i w Unii Europejskiej brakuje regulacji prawnych dotyczących używania nazw: kosmetyk naturalny, organiczny, ekologiczny czy też biokosmetyk. W efekcie na półkach sklepowych coraz więcej zielonych opakowań, a reklamy wołają: „zawiera naturalne olejki”, ale gdy zagłębimy się w skład kosmetyków okazuje się, że tylko niewielki procent stanowią składniki naturalne, a wszystko, co ma spowodować nasze skojarzenia z naturą, to chwyt reklamowy.

Co roku UE poszerza listę substancji, których producenci nie mogą umieszczać w składzie kosmetyków jednak badania nad ich szkodliwością trwają latami, a przez ten czas my konsumenci wklepujemy je w skórę twarzy, okolice oczu, smarujemy pachy i całe ciało, w efekcie zanieczyszczenia przedostają się do naszego organizmu, który musi z nimi walczyć. Każdy z nas powinien się zastanowić czy chce i czy może czekać, aż kolejne substancje zostaną zakazane. Czy może już teraz warto wybrać bezpieczniejsze rozwiązanie?

Kosmetyki z certyfikatem dają nam gwarancję, że:

1) Zawierają składniki naturalne lub pochodzenia naturalnego (tzn. że zostały poddane delikatnej obróbce)

2) Nie zawierają składników podejrzanych o działanie feminizujące, czyli zaburzających gospodarkę hormonalną, takich jak np. konserwanty methylparaben lub propylparaben. Brak konserwantów powoduje, że kosmetyki naturalne mają zdecydowanie krótsze okresy przydatności – zwróćcie uwagę, że na kosmetykach naturalnych okres przydatności biegnie od daty produkcji, a na kosmetykach tradycyjnych z reguły od daty otwarcia (świadczy o tym rysunek – słoiczek z liczbą miesięcy) więc tradycyjne kosmetyki zanim je kupimy mogły stać na półce sklepowej nawet kilka lat.

3) Kosmetyki naturalne z certyfikatem nie zawierają składników podejrzanych o działanie rakotwórcze czy mutagenne; to znaczy, że nie zawierają produktów pochodzenia petrochemicznego (parafina, silikon, PEG).

4) Nie zawierają surowców modyfikowanych genetycznie (tzw. GMO).

5) Nie zawierają surowców z martwych zwierząt.

6) Zapachy są w 100% naturalne, dlatego kosmetyki te „pachną ziołowo”.

7) Produkty pochodzenia zwierzęcego są w kosmetykach naturalnych stosowane, ale tylko jeśli nie zakłócają naturalnej harmonii z przyrodą (tzn. stosuje się takie składniki, jak wosk pszczeli, propolis, miód, mleko).

8) Nie są testowane na zwierzętach.

Warto już dzisiaj zastanowić się nad wyborem kosmetyków aby był on łatwiejszy, kiedy będziemy już stać przed sklepową półką.
Bo najważniejsze, aby nasz wybór był świadomy!

O co chodzi z tym certyfikatem?
Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii im. prof. Z. Religi
Organizacja pożytku publicznego (KRS 0000069136)
ul. Wolności 345a, 41-800 Zabrze
Kontakt